tytuł notki
O tym, że w pewnej fazie przedmaturalnego stresu skupiasz się tylko na odruchach bezwarynkowych.
Ż Herbie Hancock & Quincy Jones- 'Take Five'; The Yardbirds- 'Stroll On'
NJack Kerouac- 'On The Road'(fragmenty)
Piszę notki jakby od tego zależało moje codzienne przeżycie. Może i zależy. Myślałam że grzechy całego świata spłwają na mnie po drugiej filiżance kawy. Ale zakawiona nieznajoma pozbawiła mnie kompleksów. Kichnęłam. Zdarza mi się to ostatnio często. Kichanie to raczej miła czynność. Najpierw robi się nieprzyjemnie, ale potem, kiedy już kichniesz jest całkiem miło. Jakby ulga. Najgorzej jest, kiedy kichnięcie przetrzyma cię w niepewności, osobo kichająca. Dyskomfort złagodzić mogą tylko próby samodzielnego wywołania tego odruchu. Jednak udane są one tylko w niewielkim ułamku procenta. Nieudanie się tej czynności doprowadzić może do frustracji oraz powstania 'izmu', nawet 'izmów' pewnego rodzaju. Wydaje mi się że Marks & Engels nieźle nakichali się w swoim życiu zanim wymyślili socjalizm. "When you become enlightened you will know that you've always been enlightened all along". Jeśli wierzyć Kerouacowi, oświecenie to tylko zdanie sobie sprawy że jest się żarówką. Zaczynam wierzyć, że przyciskiem, włącznikiem, czy jakkolwiek nazwiesz pstryczek od światła jest kichnięcie.fot.: Jack Kerouac; 4
by faithfull | 2005-05-01 09:08:54 | skomentuj! (9)

